-

MJC

Artykuły użytkownika

Toskańska kawa – w każdym polskim domu

Niedawno – przy okazji dyskusji na temat kawy pitej na tarasach toskańskich kawiarni przez wybitnych twórców kultury polskiej – Valser zauważył w komentarzu, że Włosi opanowali sztukę przyrządzania kawy do perfekcji. To oczywiście prawda. Aspektów tej sztuki jest wiele. Skupię się na jednym z nich i napiszę kilka słów o najbardziej znanym typie domowej kawiarki i jej twórcy, Alfonsie Bialettim. Wielu Nawigatorów zapewne korzysta z kawiarki moka (nazwa pochodzi od miasta Mokka w Yemenie, do XVIII wieku głównego portu kawowego świata). Osobiście posiadam małą mokę na dwie filiżanki kawy, 130 ml, której używam codziennie.

Moka, wprowadzona na rynek w 1933 roku przez Bialettiego, pozwoliła przygotować w domu napar porównywalny do kawy, którą dotąd można było pić tylko w barach i restauracj ...

MJC
15 lutego 2026 12:26

39     1249    19

Dobramir w Wenecji – czyli poezja pokwitowań

Wiersz Adama Mickiewicza Morlach w Wenecji nie jest, wbrew adnotacji poety, przekładem z serbskiego. Pochodzi ze zbioru poezji La Guzla albo wybór poezji z Ilirii, literackiego falsyfikatu autorstwa francuskiego poety Prospera Mériméego. Cały zbiór wyrasta na romantycznym gruncie. Mamy tu fascynację „ludowością”, a także egzotykę wymyślonego właśnie europejskiego „Wschodu”, czy  też „Orientu”.  Mamy również romantyczną dychotomię „cywilizacji” i „natury”, „miasta” i „wsi”, „niewoli” i „wolności”. Morlach (włoskie Morlacco) to określenie pochodzące prawdopodobnie z greckiego „Mavrovlachos”, „czarny Wołoch”, którym nazywano mieszkańców górskiej części Dalmacji. W wierszu Mickiewicza, Morlach, za namową znajomego Włocha, który obiecuje mu szybką poprawę losu, trafia do Wenecji. Oto ostatn ...

MJC
19 września 2025 18:24

6     729    8

Rekwizyty czyli wiersz o stroju polskim

Chciałbym podzielić się z Państwem wierszem zainspirowanym epizodem z 70 lat wspomnień Hipolita Korwina-Milewskiego (rozdział IV) i opatrzonym odnoszącym się do epizodu epigrafem. W skrócie. We wrześniu 1862 roku ojciec p. Hipolita zorganizował w swoim majątku przyjęcie weselne dla siostrzenicy. Na przyjęciu zjawił się oryginał p. Wilhelm Protasewicz w stroju polskim. Autor wspomnień skontrastował jego ostentacyjne wystąpienie z postawą i strojem swego ojca. A w następnym rozdziale opisał nieco późniejsze spotkanie obu panów. Tym razem P. Wilhelm nosił już carską czapkę z gwiazdką.... Na uwagę ojca na temat stroju, „Zagłoba zbladł jak ser szwajcarski i drapnął bez pożegnania”. (s. 75)

Oto fragment z rodziału IV:

„Z wyjątkiem wyfrakowanego ojca wszyscy mężczyźni mieli na sobie najrozmai ...

MJC
30 grudnia 2022 15:30

0     961    8

Verenaschlucht, ‘szwajcarscy’ święci i czosnek niedźwiedzi

Do Solothurn przeniosłem się z Londynu za lepszą i ciekawszą pracą. Wąwóz Wereny – Verenaschlucht – to pierwsze miejsce, gdzie wybrałem się na dłuższy spacer po pierwszym tygodniu w Szwajcarii. Wąwóz znajduje się niecałe pół godziny piechotą od starej części Solury (miasteczko ma nie tylko polską nazwę; z Polską wiąże je również postać Tadeusza Kościuszki, który w Solurze przeżył swoje ostatnie lata – jest tu jego dom zamieniony w muzeum – i partnerstwo z Krakowem).

Wydrążony w wapiennej skale przez strumień płynący ze stromych zboczy Jury, wąwóz ma około kilometra długości. Strumień przynosi górski chłód i ma słodkawy zapach rzek płynących przez wapienne podłoże. Podobny zapach mają rzeki na południu Anglii, również Tamiza – podczas odpływu (w czasie przypływu Tamiza w Londynie, aż do ...

MJC
13 listopada 2022 20:30

6     1745    10

Strategia, czyli wiersz o wołach

Strategia

 

Przyczyną wielkiego rozwoju handlu

wołami było ogromne zapotrzebowanie

na mięso, głównie w krajach niemieckich ...

Woły szły na potrzeby kuchni dworskich

w Brandenburgii, Bawarii, Brunszwiku, Saksonii,

Hesji, Cieszynie, Palatynacie Reńskim...

Jan Baszanowski

 

        Panu Gabrielowi Maciejewskiemu, wydawcy

 

Czytając o handlu wołami w dawnej Polsce

I nieprzebranym bogactwie pogłowia

(Więc kapitału – bo i to znaczyło

Łacińskie capitale) maści marengo

 

I dereszowatej, czerwonogniadej

I gniadosrokatej, szadogranistej

I czerwonopłowej, w rokrocznej wędrówce

Przez ukraińskie i mołdawskie stepy

 

Ku brzegom Wisły i dalej na zachód,

I juramentach, i mytach „dąbrownych”,

„Paśnym” płaconym pieprzem i szafranem,

Trafiłem na historię, którą w Okularach

 

Na rozchody w Koronie y z Ko ...

MJC
21 grudnia 2020 09:45

5     1562    5

Strona 1 na 1.